Szukaj...

czwartek, 29 maja 2014

Po drugie.

Witam. 
Na własne życzenie przesuwam swój własny zegar biologiczny. Śpię od 6 nad ranem do 14 po południu. Gdzie tu sens? Brak. Tak, dokładnie brak. A może jednak jest? Może jednak wolę siedzieć nocami, gdy atmosfera jest zupełnie inna, magiczna, aniżeli rankiem, które kojarzą mi się z nieprzyjemnym wstawaniem o wczesnej porze ku obowiązkom. Wszystko na pierwszy rzut oka może nie mieć sensu, logiki w sobie. Jednak gdy tylko się głębiej temu przypatrzeć, nic nie jest tylko czarno-białe. Tak lubię to określenie. Lubię także widzieć świat w kolorowych barwach. Ale dlaczego tak rzadko mi się to zdarza? Dlaczego zawsze góruje niedosyt, żądze, braki, ciągle mi mało wszystkiego? Dlaczego zawsze jasne niebo przykrywają doszczętnie ciemne burzowe chmury? Chyba nikt mi nie odpowie. Na niektóre pytania nie ma odpowiedzi. I może i lepiej. Bo czymże byłoby życie bez niespodzianek, życie, które znamy na wylot. Byłoby niczym. A chyba właśnie o to chodzi, by odnaleźć w życiu jakiś sens. 
Wyjątkowo pozytywnie nastawiony, 
H.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz